Wypadek za granicą

Kochamy nasze dzieci, chcemy dla nich jak najlepiej, a więc także zapewnić im wypoczynek na jaki zasługują po całym roku szkolnym. Jednak co jeśli będąc za granicą nasze dziecko ulegnie wypadkowi?

Wypadków nikt nie planuje, jednak jak pokazuje życie czasami się nieoczekiwanie zdarzają, dlatego niezależnie od tego czy wysyłamy nasze dziecko w austriackie Alpy gdzie będzie szusowało na nartach, czy w okolice greckiego Rodos gdzie pozna technikę kitesurfingu, każdorazowo konieczny jest zakup ubezpieczenia. Warto o tym pamiętać przy wyszukiwaniu ofert ponieważ każda renomowana firma organizująca kolonie dla dzieci zapewnia w pakiecie ubezpieczenie. Jeśli takowego ubezpieczenia turystycznego nie ma już „w cenie”, a organizator nie informuje nawet na stronie internetowej (ani w broszurach informacyjnych) o konieczności zakupu takiego ubezpieczenia – powinna zapalić nam się czerwona lamka ostrzegawcza. Dlaczego?

Weźmy pod uwagę prostą sytuację, że podczas wakacyjnych wybryków nasze dziecko łamie nogę. Przyjeżdża po nie karetka (jeśli sytuacja ma miejsce w górach to helikopter), zabiera je do szpitala. Jeśli nie mamy ubezpieczenia turystycznego to dane Państwo, np. Grecja lub Austria obciąża nas kosztami transportu (karetka lub helikopter) i hospitalizacji naszego dziecka. Często takie koszty przekraczają kwotę kilku tysięcy euro. Sama akcja ratownicza biorąc pod uwagę helikopter w górach to minimum pół tysiąca euro. Podczas gdy ubezpieczenie turystyczne na okres tygodnia nie powinno przekraczać kilkudziesięciu złotych. Dlatego pamiętajmy moi drodzy o tym jakże ważnym i niezbędnym elemencie wakacyjnej przygody. Tak by piękne kolonie nie zamieniły się w drenaż portfela.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.